wtorek, 19 lutego 2013

czas na teleskop

przerabiałem już fotografię makro, analogową, szerokie kąty, fotografię nocną, timelapse, długie obiektywy manualne, obiektywy lustrzane, fotografowanie księżyca, itd.

czas na teleskop.

w dzisiejszych czasach mamy ogromny wybór jeśli chodzi o teleskopy: rozmaite konstrukcje, montaże, rozmiary, producenci, zastosowania... można się w tym gąszczu pogubić, ale na szczęście, w przypadku nas, zwykłych śmiertelników bardzo pomocnym i ograniczającym kryterium jest cena.

najtańsze=najgorsze teleskopy można kupić w markecie już za ok. 100 zł, nieco droższe w profesjonalnych sklepach kosztują ok. 300 zł, za 500-600 można już kupić podstawowy teleskop. za 10000 można już kupić całkiem duży, porządny sprzęt z prowadzeniem, systemem GOTO i innymi bajerami. górnej granicy ceny nie ma.

nie można zapominać o akcesoriach do teleskopu, które też kosztują niemało, a czasem nawet więcej niż sam teleskop. są to montaże, napędy, okulary, filtry, adaptery, tulejki, itp.

jeśli chodzi o konstrukcje to do wyboru mamy różne warianty, od najprostszych lunet, przez newtona, cassegraina, maksutova, aż do skomplikowanych konstrukcji, oznaczanych różnymi dziwnymi nazwiskami.

jeśli chodzi o montaże to najpopularniejsze są azymutalny (w tym dobson) oraz równikowy (eq).

najczęściej do teleskopu w zestawie dołączonych jest kilka okularów, które dają różne powiększenia, więc można oglądać zarówno małe odległe obiekty, jak również księżyc i planety.

tyle teoria, teraz czekam na przesyłkę z teleskopem Sky-Watcher (Synta) BK1309EQ2 i paroma dodatkami, w sumie będzie to kosztować 900 zł.

pozostaje czekać na czyste niebo...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz