piątek, 15 października 2021

cierpliwość

W astronomii potrzeba cierpliwości. 

Z taką opinią można się często spotkać, i moje doświadczenia to potwierdzają.

Pozytywne jest jednak to, że pomimo dobrych i złych doświadczeń, wszystkich frustracji i drobnych sukcesów, jest zawsze jakiś postęp, jakieś wnioski.

Mój dzisiejszy wniosek jest taki, że lepiej byłoby mieć sprzęt (głównie chodzi o montaż i statyw) w jednym, stałym miejscu. To oczywiście rodzi szereg problemów, ale też ułatwia obserwacje i skraca czas przygotowań.

W obecnych okolicznościach statyw wystawiam na balkon, próbuję robić alignment, a to niezawsze działa tak jakbym się spodziewał, ale, uwaga, jest pierwszy sukces: nareszcie udało mi się włączyć śledzenie! Ustawiłem teleskop na Księżyc, i faktycznie, przez długi czas Księżyc był w centrum kadru.

Później jednak całość musiałem schować do domu, co oznacza, że następnym razem procedurę będę musiał powtórzyć... a może nie?

Sprawdzę następnym razem.

czwartek, 14 października 2021

teleskop mak

 Kupiłem malutki teleskop Mak: Celestron 90 o ogniskowej 1250mm i średnicy 90mm.

Jest naprawdę mały, co jest wadą i zaletą: wadą, bo zbiera mało światła, jest naprawdę ciemny. Zaletą dlatego, że jest lekki i zajmuje mało miejsca, stanowi też mniejsze obciążenie dla montażu.

Jest ciemny. Teraz rozumiem, dlaczego w opisach kamer planetarnych często jako zaletę podaje się wysoką czułość: jest to niezbędne, przy tak ciemnych obiektywach (odpowiednik f/14). 

Pierwsze testy przy użyciu aparatu i kamerki są obiecujące, ale też pokazały ograniczenia sprzętu.

Już teraz widzę, że podstawą dobrego prowadzenia jest odpowiedni alignment, a do tego (w AZ) potrzebne jest dokładne wypoziomowanie statywu.

Mam to w planach, póki co, pogoda znów się popsuła.

Kolejny cel: wiadomo, Księżyc, Jowisz, a po dokładnym alignmencie może jakaś gromada otwarta.

kamery astro

Na razie korzystam z tego co mam: obiektyw 135mm f/2 oraz aparat Sony a6000 lub kamerka Logitech. Aparat - wiadomo, duża matryca, co za tym idzie niewielkie 'powiększenie'. Kamerka natomiast ma malutką matrycę, zatem 'powiększenie' jest większe. Niestety, rozdzielczość i czułość są bardzo niskie, prędkość (3FPS) również, co za tym idzie, ta kamerka nie nadaje się do astrofotografii. Prawdę mówiąc, aparat z obiektywem wypada lepiej, bo mimo małego powiększenia, ilość szczegółów jest większa dzięki rozdzielczości i czułości. Ta sama liczba pikseli pokrywa ten sam obszar. Crop daje to samo pole widzenia.

Teraz rozumiem dlaczego dedykowane kamery astro są czułe i szybkie. 

Szybkie dlatego że im szybciej zapiszemy dużo klatek tym większa szansa na ostre obrazy (lucky imaging).

Czułe dlatego, że teleskopy do planet często są dość ciemne.

Oczywiście można używać zwykłej kamerki usb do planet, ale tylko w połączeniu z dużym, jasnym teleskopem (większa ilość światła, więc czułość nie stanowi problemu). 

Podsumowując: wygląda na to, że wchodzę w obszar w którym nie ma miejsca na kompromisy: wydaje się, że najlepszym wyjściem będzie kamera astro w połączeniu z niewielkim teleskopem.