W astronomii potrzeba cierpliwości.
Z taką opinią można się często spotkać, i moje doświadczenia to potwierdzają.
Pozytywne jest jednak to, że pomimo dobrych i złych doświadczeń, wszystkich frustracji i drobnych sukcesów, jest zawsze jakiś postęp, jakieś wnioski.
Mój dzisiejszy wniosek jest taki, że lepiej byłoby mieć sprzęt (głównie chodzi o montaż i statyw) w jednym, stałym miejscu. To oczywiście rodzi szereg problemów, ale też ułatwia obserwacje i skraca czas przygotowań.
W obecnych okolicznościach statyw wystawiam na balkon, próbuję robić alignment, a to niezawsze działa tak jakbym się spodziewał, ale, uwaga, jest pierwszy sukces: nareszcie udało mi się włączyć śledzenie! Ustawiłem teleskop na Księżyc, i faktycznie, przez długi czas Księżyc był w centrum kadru.
Później jednak całość musiałem schować do domu, co oznacza, że następnym razem procedurę będę musiał powtórzyć... a może nie?
Sprawdzę następnym razem.