Na razie korzystam z tego co mam: obiektyw 135mm f/2 oraz aparat Sony a6000 lub kamerka Logitech. Aparat - wiadomo, duża matryca, co za tym idzie niewielkie 'powiększenie'. Kamerka natomiast ma malutką matrycę, zatem 'powiększenie' jest większe. Niestety, rozdzielczość i czułość są bardzo niskie, prędkość (3FPS) również, co za tym idzie, ta kamerka nie nadaje się do astrofotografii. Prawdę mówiąc, aparat z obiektywem wypada lepiej, bo mimo małego powiększenia, ilość szczegółów jest większa dzięki rozdzielczości i czułości. Ta sama liczba pikseli pokrywa ten sam obszar. Crop daje to samo pole widzenia.
Teraz rozumiem dlaczego dedykowane kamery astro są czułe i szybkie.
Szybkie dlatego że im szybciej zapiszemy dużo klatek tym większa szansa na ostre obrazy (lucky imaging).
Czułe dlatego, że teleskopy do planet często są dość ciemne.
Oczywiście można używać zwykłej kamerki usb do planet, ale tylko w połączeniu z dużym, jasnym teleskopem (większa ilość światła, więc czułość nie stanowi problemu).
Podsumowując: wygląda na to, że wchodzę w obszar w którym nie ma miejsca na kompromisy: wydaje się, że najlepszym wyjściem będzie kamera astro w połączeniu z niewielkim teleskopem.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz